Podatkowa Latarnia 2026 – kolejna dawka wiedzy podatkowej i ubezpieczeniowej dla marynarzy 

26 lutego 2026 r. wnętrza Vulcan Training & Consultancy stały się centrum merytorycznej dyskusji o prawie i finansach. Kolejna edycja Podatkowej Latarni przyciągnęła marynarzy i osoby związane z morzem, szukających jasnych odpowiedzi na skomplikowane pytania. 

Sukces tego wydarzenia to efekt współpracy Vulcan Training & Consultancy, Zbroja Adwokaci sp.k., Marynarz Tax oraz Kancelarii Finansowej Pawła Skotnickiego. 

Podatki z pracy na morzu i kulisy kontroli skarbowej 

Pierwszy panel dostarczył solidnej dawki praktycznej wiedzy, a poprowadził go zespół z Marynarz Tax – Katarzyna LendzionowskaMaciej Janicki. 

Katarzyna przedstawiła zagadnienia, które dla wielu marynarzy wciąż bywają źródłem niepewności. Wyjaśniła, że kluczem do prawidłowego rozliczenia nie jest jeden prosty wzór, lecz splot trzech najważniejszych czynników: 

  1. rozróżnienie pomiędzy statkiem a platformą, na której wykonywana jest praca,
  2. podmiot, z którym zawarto umowę – liczy się strona kontraktu, a nie to, kto przelewa wynagrodzenie,
  3. umowy międzynarodowe zawarte między Polską a państwem trzecim. 

Z kolei Maciej Janicki skupił się na praktyce kontaktów z organami podatkowymi. Zwrócił uwagę na niepokojący trend: organy podatkowe coraz częściej dzwonią do podatników z „prośbą o wyjaśnienia”. Maciej ostrzegał, że jest to pułapka na nieostrożnych. Procedura ta nie jest precyzyjnie uregulowana prawnie, a nadmierna wylewność podatnika przez telefon może sprowadzić na niego spore niebezpieczeństwo. 

Ubezpieczenia marynarskie 

Drugą część konferencji poprowadził Paweł Skotnicki, który skupił się na jednym z najistotniejszych aspektów planowania finansowego – zabezpieczeniu zdrowia i życia. 

Paweł w swoim wystąpieniu nie unikał trudnych tematów, oceniając kondycję NFZ i ZUS. Wskazał na wyraźny podział w funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia. Podkreślił, że NFZ radzi sobie świetnie z leczeniem ostrym, to znaczy w przypadkach nagłych, zagrażających życiu i zdrowiu, jednak przy leczeniu zwykłym system zawodzi. Gigantyczne kolejki, braki kadrowe wśród lekarzy i personelu medycznego oraz chroniczne niedofinansowanie sprawiają, że pacjenci czekają na leczenie miesiącami. 

Aby nie polegać wyłącznie na niewydolnym systemie, Paweł przedstawił konkretne rozwiązania ubezpieczeniowe. Skupił się na polisach, które realnie chronią w krytycznych momentach, w przypadku śmierci, trwałej niezdolności do pracy czy leczenia za granicą. 

Zabezpieczenie finansowe po zejściu na ląd 

Ostatni panel należał do Arkadiusza Falińskiego – Kapitana Żeglugi Wielkiej, który po latach dowodzenia na statkach z sukcesem przeniósł swoje doświadczenie w zarządzaniu do świata finansów. 

Arkadiusz przedstawił swoją strategię inwestycyjną opartą na: 

  1. dyscyplinie finansowej wyniesionej z pracy na mostku kapitańskim,
  2. dywersyfikacji, która pozwala zachować spokój niezależnie od sytuacji na rynkach,
  3. budowaniu aktywów, które generują dochód pasywny. 

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność oraz za cenne rozmowy w przerwach. Mamy nadzieję, że Podatkowa Latarnia spełniła Wasze oczekiwania oraz że poszerzyła Waszą wiedzę podatkową i ubezpieczeniową. Mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie za rok, podczas kolejnej edycji! 

Zachodniopomorska Dolina Offshore rozwija się w Szczecinie

24 lutego 2026 r. Szczecin ponownie stał się miejscem intensywnych rozmów polskich i duńskich podwykonawców morskiej energetyki wiatrowej (MEW).   

W spotkaniu zorganizowanym przez Północną Izbę Gospodarczą, Ambasadę Królestwa Danii w Polsce oraz Zachodniopomorski Klaster Offshore uczestniczyli przedstawiciele firm z obu krajów.  

Byli wśród nich dostawcy komponentów, urządzeń oraz systemów nawigacyjnych, firmy doradcze, transportowe i spedycyjne, jak również porty i usługodawcy. Wydarzenie odbyło się w hotelu Radisson Blu i łączyło prezentacje z sesją B2B w formule “speed dating” i networkingiem.  

Północna Izba Gospodarcza i Zachodniopomorski Klaster Offshore przedstawiły projekty i inicjatywy poświęcone rozwojowi Zachodniopomorskiej Doliny Offshore.  

Naszą kancelarię reprezentowali Ewa Lewkowska-Dąbrowska i Bartosz Sierkowski.   

Wydarzenie było doskonałą okazją do rozmów o współpracy przy projektach morskich, wymianie doświadczeń technologicznych oraz budowaniu silnych łańcuchów dostaw. Pozwoliło poznać potrzeby i ofertę duńskich dostawców, którzy są zainteresowani inwestowaniem i nawiązywaniem relacji gospodarczych w regionie.  

Rozmowy z uczestnikami dotyczyły wielu istotnych kwestii, w tym: 

  • dalszego rozwoju branży offshore, 
  • możliwości współpracy pomiędzy firmami,
  • planowanych i realizowanych obecnie inwestycji.  

Cieszymy się, że mogliśmy być częścią dyskusji o inwestycjach oraz możliwościach rozwoju i współpracy.   

Dziękujemy organizatorom za inspirujące doświadczenie. Już teraz nie możemy się doczekać kolejnych spotkań. 

Wraki w świetle prawa – kto ma do nich prawo i jakie są ryzyka?

Wraki statków od dawna fascynują miłośników morskich przygód i nurków. Dla niektórych są one cennym dziedzictwem kulturowym, dla innych – atrakcyjnymi miejscami turystycznymi lub potencjalnymi źródłami korzyści majątkowych. 

Jednak za każdym wrakiem kryje się złożona kwestia prawna: kto ma prawo do wraku, jakie obowiązki wynikają z jego znalezienia i jakie ryzyka mogą wiązać się z jego eksploracją? 

Co mówi prawo 

Regulacje odnoszące się wraków statków znajdują się w kilku aktach prawnych – zarówno na poziomie międzynarodowym, jak i krajowym. Kluczowe znaczenie ma tutaj: 

  • Konwencja UNESCO z 2001 roku o ochronie podwodnego dziedzictwa kulturowego

Konwencja ta ustanawia zasady ochrony wraków statków mających co najmniej 100 lat. Głównym celem jest zapobieganie grabieży wraków i ochrona ich wartości historycznej. Polska ratyfikowała tę konwencję, co oznacza, że znajduje ona zastosowanie do wraków znajdujących się w polskich wodach terytorialnych. 

  • Konwencja ONZ o prawie morza (UNCLOS)

UNCLOS reguluje prawo do wraków na pełnym morzu i w wyłącznych strefach ekonomicznych (EEZ). W przypadku wraków o dużej wartości historycznej lub kulturowej, państwo może zgłaszać roszczenia do ochrony lub konserwacji tych obiektów. 

  • Polskie przepisy krajowe

Wraki znajdujące się w polskich wodach podlegają również ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz prawu morskiemu. Wrak uznany za zabytek nie może być wydobywany bez zgody odpowiednich organów ochrony dziedzictwa kulturowego. 

Kto ma prawo do wraku 

Prawo do wraku zależy od kilku czynników: 

  • wieku wraku i jego statusu jako zabytku – wraki starsze niż 100 lat często są traktowane jako dziedzictwo kulturowe i objęte są ochroną, niezależnie od ich właściciela; 
  • lokalizacji wraku – jeśli wrak znajduje się na wodach terytorialnych, podlega prawu danego państwa. Na pełnym morzu obowiązują przepisy międzynarodowe; 
  • prawa własności – jeśli właściciel statku nadal istnieje (np. armator lub jego spadkobiercy), może on rościć sobie prawa do wraku. 

Jakie są obowiązki wynikające z eksploracji wraków 

Osoby lub firma, które zajmują się eksploracją wraków muszą pamiętać o kilku kluczowych obowiązkach: 

  • zgłoszenie znaleziska – w Polsce znalezienie wraku statku należy zgłosić do właściwego urzędu morskiego. Niezgłoszenie takiego znaleziska może prowadzić do odpowiedzialności prawnej, w tym kar administracyjnych. 
  • uzyskanie zezwoleń – eksploracja i wydobycie wraku wymaga uzyskania odpowiednich zezwoleń -zwłaszcza jeśli wrak jest uznany za zabytek. Brak  zezwoleń może skutkować konfiskatą znalezionych przedmiotów oraz karą finansową. 
  • ochrona środowiska morskiego – wydobycie wraków może wiązać się z ryzykiem zanieczyszczenia wód (np. wyciekiem paliwa). Eksploratorzy są zobowiązani do przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska. 

Jakie są ryzyka prawne i praktyczne 

Eksploracja wraków niesie za sobą ryzyko: 

  • konfliktów o własność – w przypadku sporu o prawo do wraku sprawa może trafić do sądu lub arbitrażu międzynarodowego; 
  • zarzutów o grabież – niezgodne z prawem działania, takie jak wydobywanie przedmiotów z wraków bez zgody, mogą prowadzić do oskarżeń o grabież dziedzictwa kulturowego; 
  • odpowiedzialności za szkody środowiskowe – zanieczyszczenie środowiska morskiego podczas eksploracji może skutkować wysokimi karami. 

Podsumowanie 

Wraki statków to nie tylko fascynujące obiekty badawcze i turystyczne, ale także źródło złożonych problemów prawnych. Właściwe rozumienie i przestrzeganie przepisów może pomóc uniknąć konfliktów i ryzyk prawnych. Jeżeli planujesz eksplorację wraków lub napotkałeś wyzwania prawne z nimi związane, warto skonsultować się z kancelarią prawną specjalizującą się w prawie morskim.

Odmowa odbioru – źle pomalowana knaga

#SterNaPortoweInwestycje 

Jestem podwykonawcą i wykonałem roboty budowlane na nabrzeżu. Wykonawca odmówił odbioru powołując się na to, że źle pomalowaliśmy jedną z knag cumowniczych. Czy można odmówić odbioru robót budowlanych powołując się na taką wadę? 

Można odmówić odbioru, ale tylko wtedy, gdy wady są istotne. Samo niewłaściwe pomalowanie knagi (przy zachowaniu jej funkcjonalności) wskazuje na nieistotność wady. W konsekwencji Wykonawca powinien odebrać te roboty i wyznaczyć termin na poprawienie prac.  

Odbiór robót budowlanych, czyli formalne potwierdzenie, że wykonawca zrealizował swoje obowiązki, to jeden z najistotniejszych momentów inwestycji. Inwestor może odmówić odbioru, ale tylko w określonych sytuacjach.  

Co mówią przepisy i orzecznictwo?

Sama czynność odbioru nie jest zdefiniowana w przepisach, ale przyjmuje się, że ma ona charakter techniczny i prawny. Wykonawca oddaje, a inwestor odbiera obiekt (art. 647 Kodeksu cywilnego). 

Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem:  

  • Odmowa odbioru jest uzasadniona tylko wtedy, gdy roboty wykonano niezgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznejlub wady mają charakter istotny – tzn. uniemożliwiają prawidłowe użytkowanie obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem lub zagrażają jego bezpieczeństwu (por. wyrok SN z 7 marca 2013 r., sygn. II CSK 476/12, wyrok SA w Krakowie – I Wydział Cywilny z dnia 20 czerwca 2023 r. I AGa 202/21).  
  • Wady nieistotne nie dają podstaw do odmowy odbioru – w takim przypadku inwestor powinien odebrać obiekt z jednoczesnym protokolarnym zgłoszeniem zastrzeżeń i wyznaczeniem terminu na ich usunięcie.   
  • Odmowa odbioru z powodu błahych usterek może zostać uznana za nadużycie prawa, a nawet naruszenie umowy – co może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą inwestora.  
  • Istotność usterek powinna być oceniana obiektywnie, często z udziałem inspektora nadzoru lub rzeczoznawcy budowlanego.  

Co zrobić w razie sporu?

  1. Zbadać charakter usterki – najlepiej z pomocą rzeczoznawcy.
  2. Sporządzić protokół – z opisem usterek i zastrzeżeniami.
  3. Wyznaczyć termin ich usunięcia – szczególnie przy wadach nieistotnych.
  4. Skorzystać z pomocy prawnej – uniknąć ryzyka sporu lub zapłaty kar umownych.

Kiedy i jak wygasa zastaw rejestrowy na jachcie? 

Zakup jachtu często wiąże się z koniecznością pozyskania zewnętrznego finansowania – czy to w formie kredytu, pożyczki, czy leasingu. Aby zabezpieczyć interesy wierzyciela, właściciel jednostki może ustanowić zastaw rejestrowy na jachcie. To bardzo popularna forma zabezpieczenia. Dotyczy ona jachtów, które nie są wpisane do rejestru okrętowego, a więc nie można na nich ustanowić klasycznej hipoteki morskiej. 

Zastaw rejestrowy pozwala właścicielowi zachować posiadanie i użytkowanie jachtu, a jednocześnie zabezpieczyć wierzyciela. Więcej o samym zastawie rejestrowym i jego praktycznym zastosowaniu pisaliśmy w artykule w zeszłym roku – Zastaw na jachcie

Dzisiaj z kolei odpowiemy na pytanie, kiedy i w jaki sposób taki zastaw wygasa – czyli przestaje obowiązywać i przestaje „ciążyć” na jachcie.   

Co to znaczy, że zastaw wygasa 

Zastaw rejestrowy to ograniczone prawo rzeczowe. Wygasa wtedy, gdy nie ma już potrzeby dalszego zabezpieczania wierzytelności.  

Jednak samo wygaśnięcie prawa to jedno. Równie ważne jest jego formalne wykreślenie z rejestru zastawów lub rejestru jachtów (np. REJA24). Dopiero wtedy jacht można swobodnie sprzedać lub przekazać bez ryzyka przeniesienia „obciążenia”.   

Kiedy zastaw rejestrowy wygasa

   1.  Spłata zobowiązania (wierzytelności)

Najbardziej oczywisty i powszechny przypadek – po całkowitej spłacie kredytu lub innego zobowiązania, dla którego ustanowiono zastaw, nie ma już podstawy prawnej do jego dalszego trwania. 

W takiej sytuacji, wierzyciel powinien: 

  •  wystawić pisemne oświadczenie o wygaśnięciu zastawu
  • złożyć wniosek o wykreślenie zastawu z rejestru.  

Warto podkreślić, że do czasu wykreślenia jacht formalnie nadal pozostaje obciążony, mimo że dług już nie istnieje. 

   2.  Zrzeczenie się zastawu przez wierzyciela

Wierzyciel (np. bank) może dobrowolnie zrzec się zastawu, nawet jeśli dług jeszcze nie został spłacony. Taka sytuacja jest rzadka, ale możliwa, np. w przypadku restrukturyzacji zobowiązania albo zmiany sposobu zabezpieczenia. 
W tej sytuacji, zastaw wygasa już w chwili złożenia oświadczenia przez wierzyciela, a wykreślenie z rejestru ma jedynie charakter formalny.  

   3.  Przejęcie jachtu przez wierzyciela

Jeśli wierzyciel w ramach zaspokojenia swojego roszczenia sam przejmuje jacht na własność, to nie może mieć jednocześnie prawa zastawu, zgodnie z zasadą, że nie można być jednocześnie właścicielem i wierzycielem zastawnym. W takim przypadku zastaw również wygasa.  

   4.  Upływ czasu

Zastaw wygasa też z mocy prawa po upływie 20 lat od jego ustanowienia. W umowie można jednak postanowić o przedłużeniu tego terminu o kolejne 10 lat. 

Co z wykreśleniem z rejestru 

Wygaśnięcie zastawu, z jakiegokolwiek powodu, nie oznacza automatycznego wykreślenia z rejestru jachtów lub zastawów. Dlatego trzeba złożyć: 

  • wniosek o wykreślenie zastawu, 
  • dowód jego wygaśnięcia (np. oświadczenie wierzyciela, dowód spłaty, informacja o zniszczeniu jachtu).   

Praktyczne wskazówki 

  • Zawsze sprawdzaj rejestry przed zakupem jachtu, nawet jeśli właściciel zapewnia, że jednostka jest wolna od obciążeń. 
  • Po spłacie kredytu dopilnuj wykreślenia zastawu z rejestru. W przeciwnym razie jacht formalnie nadal jest obciążony. 
  • Zachowuj dokumentację – potwierdzenia spłat, umowy czy oświadczenia wierzyciela mogą być potrzebne przy wykreśleniu zastawu lub sprzedaży jednostki.   

Podsumowanie 

Zastaw rejestrowy na jachcie może wygasnąć w różnych sytuacjach. Najczęściej po spłacie długu, ale także wskutek zrzeczenia się przez wierzyciela, upływu czasu, zniszczenia jednostki czy zmiany właściciela. Jednak trzeba pamiętać, że samo wygaśnięcie prawa nie wystarczy. Potrzebne jest jeszcze jego formalne wykreślenie z rejestru.

Kary umowne w umowie na odbojnice

#SterNaPortoweInwestycje 

Planuję podpisać umowę o roboty budowlane, w tym montaż odbojnic systemowych i belek odbojowych, ale projekt przesłany przez inwestora zawiera liczne kary umowne. Na co zwrócić uwagę i jak bronić swoich interesów? 

Jako wykonawca lub podwykonawca robót budowlanych – również realizowanych w branży morskiej, powinieneś zwrócić uwagę na: 

  • rodzaj kar umownych – ważne jest, czy kary są przewidziane na wypadek opóźnienia czy tylko na wypadek zwłoki (czyli przekroczenia terminu z winy wykonawcy). W umowach zawieranych na podstawie prawa zamówień publicznych zasadą są kary za zwłokę. Z twojej perspektywy zdecydowanie warto unikać kar za opóźnienie. 
  • wysokość kar umownych – kary mogą być określone procentowo (np. część wynagrodzenia) lub kwotowo (określona kwota). Warto znać wysokość kar już na etapie podpisywania umowy. Ocena czy kary nie są zbyt wygórowane zależy od konkretnych okoliczności. Często stosowane są kary w wysokości 10% wynagrodzenia za odstąpienie od umowy, czy 0,1%-1% wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki. Wysokość kar umownych warto negocjować.  
  • precyzyjne określenie przyczyn kar – ważne, żeby umowa jasno określała, za jakie zachowania i niedopełnienie obowiązków można nałożyć karę umowną. Ewentualne wątpliwości koniecznie zgłoś autorowi umowy.   
  • kary mogą być zastrzeżone tylko w odniesieniu do obowiązku niepieniężnego – pamiętaj, że w przypadku obowiązków pieniężnych (np. zapłaty) zamiast kar nalicza się odsetki.  
  • limit kar umownych – dobrym zwyczajem jest określenie łącznego limitu kar, które mogą być naliczone. W umowach zawieranych na podstawie prawa zamówień publicznych jest to obowiązkowe. Zwykle limit wynosi około 20%-30% wynagrodzenia wykonawcy. Jeśli jest wyższy – warto negocjować.  
  • zakres odpowiedzialności – kary nie powinny dotyczyć sytuacji niezwiązanych z przedmiotem umowy lub przypadków, za które odpowiedzialny jest zamawiający.  Jeśli np. umowa dotyczy robót na nabrzeżu, w tym montażu belek i odbojnic, warto kwestionować kary, które nie są związane z tymi robotami (np. za nieestetyczny strój pracownika).  

Dobrze jest ocenić całą umowę, biorąc pod uwagę jej przedmiot, wartość wynagrodzenia i czas trwania. A w razie wątpliwości, zdecydowanie skonsultować ją z prawnikiem, który pomoże znaleźć niekorzystne zapisy, negocjować je lub zadać odpowiednie pytania podczas przetargu. 

Inspekcje i przeglądy techniczne jachtów powyżej 15 m pływających pod polską banderą – wymogi, procedury i wskazówki prawne 

Sezon żeglarski w pełni, a to oznacza, że wielu właścicieli jachtów i jednostek pływających rozpoczyna przygotowania do intensywnych rejsów. Jednak oprócz radości z pływania, warto pamiętać o obowiązkach, które muszą zostać spełnione, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. 

Właściciele jachtów o długości kadłuba powyżej 15 metrów zarejestrowanych pod polską banderą, zobowiązani są do przeprowadzania regularnych inspekcji technicznych i przeglądów bezpieczeństwa, zgodnie z obowiązującymi wymogami prawnymi.  

To jak często trzeba przeprowadzić inspekcję bezpieczeństwa i przegląd techniczny, zależy głównie od wieku oraz przeznaczenia jachtu. 

Z tego względu warto przyjrzeć się bliżej, na czym polegają te obowiązki oraz jak prawidłowo przygotować się do inspekcji, aby uniknąć problemów i cieszyć się pełnym bezpieczeństwem na wodzie. 

Podstawowe wymogi prawne 

Poza rejestracją jachtu, która jest elementarnym czynnikiem warunkującym jego legalną eksploatację, jacht powinien posiadać pozwolenie radiowe. Wydaje je Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE).  

W niektórych wypadkach, jacht powinien być wyposażony EPIRB – czyli nadajnik bezpieczeństwa. Jest on niezbędny w przypadku, w którym zamiarem właściciela jest pływanie na odległość większą niż 20 mil morskich od brzegu. 

Jachty zarejestrowane jako „komercyjne” lub „rekreacyjne”, których długość kadłuba przekracza 15 m muszą posiadać Certyfikat Klasy oraz Kartę Bezpieczeństwa. 

Jacht, aby w ogóle mógł kwalifikować się do uzyskania Karty Bezpieczeństwa, powinien być odpowiednio wyposażony w środki bezpieczeństwa, o których mowa w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury o bezpiecznym uprawianiu żeglugi przez jachty morskie. Rzecz jasna, wymóg posiadania odpowiednio dobranego wyposażenia jest warunkowany wybranym rejonem żeglugi: od T1 – żegluga osłonięta, do T4 – żegluga oceaniczna.   

Przegląd techniczny 

Przegląd techniczny jachtu w celu przyjęcia do klasy i wystawienia Świadectwa Klasy Jachtu składa się z czterech etapów: 

Etap 1 – rozpatrzenie wymaganej dokumentacji klasyfikacyjnej 

Wraz ze zgłoszeniem jachtu do przeglądu należy przesłać odpowiednie dokumenty. Jacht posiadający deklarację „CE” wymaga m.in.: 

  • kopii ważnego dokumentu rejestracyjnego, 
  • dokumentu silnika/ów, 
  • deklaracji zgodności CE, 
  • instrukcji użytkownika, 
  • zdjęcia tabliczki znamionowej jachtu i silników, 
  • pozwolenia radiowego wydanego przez UKE, 
  • dokumentu potwierdzający rejestrację EPIRB – w zależności od rejonu żeglugi i preferencji armatora. 

Warto zaznaczyć, że certyfikacja CE jest powszechnie wymagana od połowy 1998 r. Zdarza się jednak, że nawet jachty wybudowane mniej więcej do 2003 r., w szczególności pochodzące spoza granic UE, nie spełniają tych wymogów. 

Dla jachtów bez deklaracji „CE”, a więc zbudowanych przed 1998 r., wymagane będą dodatkowe dokumenty, m.in.: 

  • aktualne informacje o stateczności, 
  • plany ogólne, schematy instalacji oraz wyniki pomiarów (oporności izolacji, grubości poszycia kadłuba), schematu poszczególnych instalacji itp., 
  • certyfikat EIAPP dla silników o mocy 130 kW i większej lub inny dokument silnika, 
  • pozwolenie radiowe UKE oraz dokumenty dotyczące rejestracji EPIRB (jeśli dotyczy), 

Podkreślić trzeba, że ich uzyskanie bardzo często wiąże się z dodatkowymi kosztami. 

Wszystkie dokumenty muszą być w języku polskim lub angielskim, a w przypadku innych języków należy dostarczyć tłumaczenia. 

Etap 2 – oględziny podwodnej części kadłuba 

Jacht na lądzie lub w doku poddawany jest szczegółowej inspekcji podwodnej części kadłuba, gdzie sprawdzany jest stan poszycia, pędników, elementów metalowych oraz zabezpieczenia antykorozyjnego. Inspektorzy oceniają także czystość kadłuba i powłok przeciwporostowych.   

Etap 3 – przegląd jachtu na wodzie 

Po wodowaniu jachtu przeprowadzana jest inspekcja na wodzie, gdzie inspektorzy oceniają, jaki jest stan konstrukcji kadłuba, usztywnień, pokładu oraz nadbudówek. Sprawdzane są instalacje maszynowe (silniki, generatory) oraz systemy paliwowe, elektryczne i przeciwpożarowe. Inspektorzy kontrolują także stan olinowania, sterowania żaglami (jeśli dotyczy) oraz systemów związanych z bezpieczeństwem załogi.  

Etap 4 – próby morskie w ruchu 

Ostatni etap przeglądu to próby morskie, podczas których sprawdzane jest działanie wszystkich systemów jachtu w warunkach rzeczywistej eksploatacji. Inspektorzy testują również systemy awaryjne, których sprawne działanie może okazać się istotne w sytuacjach kryzysowych.  

Weryfikacja i certyfikacja bezpieczeństwa 

Po zakończeniu skutecznym przejściu przeglądu technicznego (choć wcale nie musi tak być), inspektor przystępuje do inspekcji państwa bandery w celu uzyskania Karty Bezpieczeństwa.  

W tym procesie weryfikowane są dokumenty jachtu, takie jak m.in dowód rejestracyjny, Świadectwo Klasy, pozwolenie radiowe UKE, plan wyposażenia przeciwpożarowego (w zależności od gabarytów jachtu i rejonu żeglugi) i stan wyposażenia bezpieczeństwa, jak również polisy ubezpieczeniowe jachtu czy OC kapitana. 

Dodatkowe uwagi i koszty 

Na przeprowadzenie przeglądu klasyfikacyjnego i inspekcji bezpieczeństwa jachtu warto zarezerwować nawet cały dzień. Jest to wariant optymistyczny, możliwy do spełnienia pod warunkiem, że jacht jest odpowiednio przygotowany do inspekcji (np. znajduje się on na suchym doku i jest przygotowany do następczego wodowania).  

Koszt podróży inspektora na miejsce przeglądu może obejmować przelot, zakwaterowanie i transport, a także diety w przypadku podróży zagranicznych. 

Często zapominamy o szczegółach, które mogą wydawać się banalne, ale często opóźniają przegląd lub zwiększają jego koszt, np. brak kompletnych dokumentów (np. brak odpowiedniej atestacji wyposażenia bezpieczeństwa) lub opóźnienia w przygotowaniu jachtu do inspekcji.  

W takim przypadku może się okazać, że konieczne będą dodatkowe sesje inspekcyjne lub dalsze koszty związane z naprawami, których dałoby się uniknąć dzięki odpowiedniemu przygotowaniu. 

Przygotowanie do inspekcji 

Aby inspekcja przebiegła sprawnie i bez zbędnych komplikacji, warto z wyprzedzeniem zadbać o wszystkie dokumenty oraz odpowiednio przygotować jacht. Właściwa organizacja procesu inspekcji to klucz do sukcesu. Choć jest to proces wymagający, z odpowiednim wsparciem specjalistów może przebiec sprawnie i bez zbędnych kosztów. 

Jeśli w trakcie przygotowań pojawią się jakiekolwiek wątpliwości co do procedur, dokumentacji czy wymagań prawnych, pomoc w tym zakresie może być nieoceniona. Profesjonalne doradztwo prawne i organizacja przeglądów w pełni zgodnych z obowiązującymi przepisami nie tylko oszczędza czas, ale i daje pewność, że cały proces przebiegnie zgodnie z wymaganiami prawa, minimalizując ryzyko problemów w przyszłości. 

Choć inspekcje techniczne mogą wydawać się skomplikowanym procesem, to jego przejście jest istotnym element do zapewnienia bezpieczeństwa na morzu sobie jak i innym. Dokładne przestrzeganie obowiązków wynikających z przepisów prawa gwarantuje nie tylko legalność, ale także bezpieczeństwo żeglugi.  

Warto zatem pomyśleć o wsparciu w organizacji przeglądu, żeby być pewnym, że wszystkie formalności zostaną dopełnione na czas, a proces nie stanie się źródłem dodatkowego stresu. 

Kongres Polskie Porty 2030 – współpraca na rzecz przyszłości polskich portów

Kongres Polskie Porty 2030, który odbył się 24 i 25 czerwca 2025 roku w Sopocie, zgromadził liderów sektora morskiego, ekspertów oraz przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za rozwój portów w Polsce. Wydarzenie było doskonałą okazją do rozmów o przyszłości portów, ich roli w polskiej gospodarce oraz o wyzwaniach, które stoją przed tymi ważnymi elementami transportu morskiego.

Porozumienie czterech portów morskich

Jednym z głównych wydarzeń Kongresu było podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy czterema największymi polskimi portami: Gdańskiem, Gdynią oraz zespołem portów w Szczecinie i Świnoujściu. Ta współpraca ma na celu wspólne działanie na rzecz poprawy konkurencyjności, rozwoju infrastruktury oraz modernizacji portów. Choć porty te będą nadal rywalizować na rynku, porozumienie ma pomóc w lepszym wykorzystaniu dostępnych zasobów i w podniesieniu jakości usług oferowanych przez polskie porty.

Porozumienie to jest odpowiedzią na rosnącą konkurencję ze strony innych europejskich portów i wyzwań, jakie stawia przed nimi globalny rynek transportu morskiego. Dzięki wspólnym wysiłkom polskie porty będą mogły skuteczniej dbać o swoje interesy, a także lepiej współpracować z inwestorami i instytucjami krajowymi oraz międzynarodowymi.

Wyzwania związane z bezpieczeństwem

Kongres poruszył również kwestię bezpieczeństwa energetycznego, które w ostatnich latach nabrało szczególnego znaczenia. Porty odgrywają istotną rolę w zapewnieniu stabilności dostaw energii do kraju. Dzięki rozwiniętej infrastrukturze polskie porty są w stanie obsługiwać import surowców energetycznych, takich jak gaz czy ropa naftowa. W ostatnich latach stało się to niezwykle wbrażne, w kontekście uniezależnienia się od rosyjskich dostaw.

Co więcej, w kontekście zmian klimatycznych i polityki Unii Europejskiej, porty zaczynają inwestować w zieloną energię. Powstają nowe instalacje do ładowania statków energią z lądu, a także rozwija się infrastruktura do tankowania paliw alternatywnych, jak LNG czy wodór. Takie inwestycje mają na celu zmniejszenie emisji i poprawę efektywności energetycznej portów, a także ich integrację z globalnymi trendami w sektorze zrównoważonego rozwoju.

Kolejnym ważnym tematem poruszanym podczas Kongresu była cyfryzacja portów, która ma na celu poprawę efektywności operacyjnej i zwiększenie bezpieczeństwa. Współczesne porty muszą korzystać z nowoczesnych technologii, by sprostać wymaganiom rynku, który stawia na szybkość i jakość usług. Integracja polskich systemów z unijnymi rozwiązaniami, takimi jak systemy do elektronicznego zgłaszania informacji o statkach, ma na celu usprawnienie procedur i skrócenie czasu odpraw celnych, co jest istotne zarówno dla firm, jak i dla samych portów.

Porty planują także wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania prób oszustw celnych oraz optymalizacji procesów, co ma na celu poprawę płynności całego systemu logistycznego.

Inwestycje w infrastrukturę portową

W trakcie Kongresu mówiono także o konieczności dalszego rozwoju infrastruktury portowej w Polsce. Porty muszą inwestować w nowoczesne terminale, a także w rozwój połączeń transportowych, zarówno drogowych, jak i kolejowych. W planach jest także rozbudowa infrastruktury cyfrowej, która umożliwi sprawniejsze zarządzanie ruchem morskim i logistyką towarów.

Ważnym elementem rozwoju portów jest także współpraca z inwestorami. Jej przykładem jest umowa rezerwacyjna, którą Ocean Winds, deweloper morskiej farmy wiatrowej BC-Wind na polskim Bałtyku podpisał na wykorzystanie terminala T5 w gdańskim Baltic Hubie. Sygnatariuszem porozumienia była spółka Baltica 2, dzierżawca powstającego obiektu, co podkreśla rosnącą rolę portów w rozwoju sektora offshore i energii odnawialnej w Polsce.

Polska na tle globalnym

Porozumienie o współpracy między polskimi portami to także sygnał dla zagranicznych partnerów, że Polska stawia na rozwój sektora morskiego i chce odgrywać coraz ważniejszą rolę w transporcie morskim w Europie i na świecie. Silne porty to fundament gospodarki, a ich rozwój jest niezbędny do utrzymania konkurencyjności Polski na rynku międzynarodowym.

Wspólne działania w zakresie inwestycji, rozwoju infrastruktury, zrównoważonego rozwoju i cyfryzacji to krok w stronę silniejszej pozycji Polski w globalnym systemie logistycznym. Dzięki takim inicjatywom porty w Polsce mogą stać się ważnymi ogniwami w międzynarodowym łańcuchu dostaw, a ich rozwój przyniesie korzyści nie tylko dla sektora transportu morskiego, ale także dla całej gospodarki krajowej.

Podsumowanie

Kongres Polskie Porty 2030 pokazał, jak ważne jest, aby polskie porty współpracowały ze sobą, rozwijały swoją infrastrukturę, inwestowały w nowe technologie i stawiały na zrównoważony rozwój. Dzięki takim inicjatywom porty w Polsce mają szansę na dalszy rozwój, a także na wzmocnienie swojej roli w globalnym łańcuchu dostaw. Wspólne działania oraz inwestycje w przyszłość sektora morskiego w Polsce to gwarancja jego silnej pozycji w nadchodzących latach.

Dzięki uczestnictwu w Kongresie nawiązaliśmy wiele ciekawych i inspirujących rozmów z przedstawicielami branży. Mieliśmy szansę poznać ich problemy, zarówno te prawne, jak i okołoprawne, oraz jeszcze lepiej zrozumieć potrzeby sektora. Te rozmowy pozwoliły nam poszerzyć wiedzę i lepiej dostosować nasze podejście do wyzwań, przed którymi stoi polska gospodarka morska.

Kancelarię reprezentowali Patryk ZbrojaStanisław Kaup.

]

Odpowiedzialność solidarna – budowa nabrzeża

#SterNaPortoweInwestycje 

Zleciliśmy Wykonawcy budowę nabrzeża o wartości 100 milionów złotych, w tym sekcji I za 10 milionów złotych. Wykonawca zlecił całość robót sekcji I podwykonawcy za 8 milionów złotych, a podwykonawca dalszemu podwykonawcy za kwotę 6 milionów złotych. Teraz żądają od nas zapłaty odpowiednio: 10, 8 i 6 milionów złotych. Czy mają do tego prawo? Komu powinniśmy zapłacić? 

Zgodnie z art. 6471 Kodeksu cywilnego, inwestor jest odpowiedzialny solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia – o ile spełniono wskazane w tym przepisie warunki. Konieczne jest przede wszystkim pisemne zgłoszenie szczegółowego zakresu robót przed przystąpieniem do ich wykonywania i brak pisemnego sprzeciwu inwestora w terminie 30 dni od otrzymania zgłoszenia.  

Odpowiedzialność solidarna oznacza, że za zapłatę całego wynagrodzenia należnego podwykonawcy jest odpowiedzialny zarówno inwestor, jak i wykonawca. Podwykonawca może według swojego wyboru żądać całości wynagrodzenia tylko od inwestora, tylko od wykonawcy oraz w wybranych przez siebie częściach od każdego z nich, a nawet od obu w pełnej wysokości. Jednocześnie przepisy dotyczące solidarnej odpowiedzialności dotyczą również dalszych podwykonawców, którzy mogą zwrócić się do podwykonawcy, wykonawcy lub inwestora o zapłatę swojego wynagrodzenia. 

Przy czym, wynagrodzenie to w szczególności należności za robociznę oraz materiały zużyte do wykonania robót budowlanych.  

W przypadku prawidłowego zgłoszenia i braku sprzeciwu, o zapłatę od inwestora mogą jednocześnie ubiegać się: wykonawca, podwykonawca i dalszy podwykonawca. Inwestor zakładał, że zapłaci za sekcję I 10 milionów złotych, ale może okazać się, że zgłaszane do niego roszczenia z tytułu wynagrodzenia za te roboty wyniosą 24 miliony złotych.  

W razie wątpliwości komu płacić można złożyć należność do depozytu sądowego i uniknąć kilkukrotnej zapłaty. W przypadku bezpośredniej zapłaty podwykonawcy lub dalszemu podwykonawcy można żądać zwrotu od wykonawcy. 

W trakcie realizacji inwestycji hydrotechnicznych standardem jest zgłaszanie licznych roszczeń. Bez względu na to po której stronie inwestycyjnej barykady się znajdujemy, warto konsultować się z prawnikiem, który pomoże w ich rozpatrywaniu lub zgłaszaniu roszczeń.