W czym mogę Ci dzisiaj pomóc
Coraz częściej klienci pytają nas czy jest coś, w czym sztuczna inteligencja nie zastąpi prawnika. Według niektórych jeszcze tylko chwila i w niczym. AI rozwija się w zawrotnym tempie, to fakt. Małymi, a czasem całkiem sporymi krokami eliminuje wiele żmudnych i czasochłonnych czynności, w naszym zawodzie też. Robi nam research, streszcza, podsumowuje, pokazuje kierunek – realnie oszczędza czas.
Kiedy zaczynałam aplikację komputer już dawno był dla wszystkich zwyczajnym narzędziem pracy. Ale w środowisku chodziły słuchy o adwokacie starej daty, który wciąż pisał na maszynie. Być może uznał, że szybciej będzie jak wystuka literki w swoim tempie niż nauczy się obsługi komputera.
Pewnie niektórzy dzisiejsi prawnicy wychodzą z tego samego założenia. Bo AI też się trzeba nauczyć. I tu już nie chodzi o samo pisanie promptów osadzonych w kontekście i z odpowiedniej perspektywy. To jest też czytanie ze świadomością, że halucynacje nie są niczym nadzwyczajnym i rzadkim. To zadawanie pytań kontrolnych, filtrowanie przez pryzmat własnych doświadczeń, wreszcie sprawdzanie czy informacje są aktualne. A nade wszystko nastawienie się, że dostajemy tylko podpowiedź, punkt wyjścia, wersję roboczą, a nie finalny dokument.
Praca prawnika to praca głowy, właściwie nieustanna. Jeśli do niej dołączymy całą resztę, niezwiązaną z pracą, którą musimy na tę głowę sobie dorzucić, to okazuje się, że AI, która organizuje wycieczki, układa playlisty, doradza outfity, odpowiada znajomym i planuje rodzinne imprezy oszczędza nam masę energii. To nie oznacza oczywiście, że w to miejsce powinniśmy więcej pracować. Ale sam fakt, że mamy więcej rzeczy załatwionych z dziesięć razy szybciej niż bez AI powoduje, że i w pracy jesteśmy mniej zmęczeni. Czyli bardziej wydajni.
AI jest więc bez wątpienia narzędziem, które zmienia sposób pracy. Coraz częściej staje się też takim trochę partnerem życiowym – niezawodnym, zawsze chętnym do odpowiedzi, do tego w dobrym humorze, entuzjastycznym, bezproblemowym i nieoceniającym.
Naszą wartości jest rozwój
Na szczęście, jeszcze długo, a może wcale, AI nie zastąpi prawnika po prostu w byciu człowiekiem.
W pracy, równie mocno jak dzięki narzędziom, z których korzystamy, rozwijamy się poprzez relacje – z kolegą w pracy, z którym się nie zgadzamy, z szefem, który oczekuje od nas więcej czy z klientem, który inaczej zrozumiał nasz przekaz i musimy powiedzieć mu jeszcze raz to samo, ale nie tak samo. Czat nie spyta czy na pewno wszystko ok, nie zrobi z Tobą burzy mózgów. Nie będzie Twoim mentorem i nie zrozumie, dlaczego Twoje doświadczenia podpowiadają Ci, że inna droga lepiej poprowadzi do celu.
I być może zaplanuje, jak zbudować zespół, ale nie pomoże nawiązać więzi między jego członkami i na pewno nie zaśmieje się z kancelaryjnych inside jokes.
Jeszcze.
adwokatka
Specjalizuje się w bieżącej obsłudze i doradztwie korporacyjnym polskich i zagranicznych przedsiębiorców, od wyboru formy prowadzonej działalności, poprzez jej rejestrację, po likwidację. Czytaj więcej
Potrzebujesz
wsparcia
w tym temacie?
Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Skontaktuj się z nami.
Pozostałe publikacje
Nie tylko po todze poznasz prawnika
Publikacje / 13 października 2026
Różnice pokoleniowe czy stereotypy?
Publikacje / 11 września 2026
