Local Content w offshore wind – wyzwania w formułowaniu definicji
Publikacje /
4 marca 2026 /
Gospodarka morska
Morska energetyka wiatrowa to nie tylko czysta energia i planeta. Dziś coraz wyraźniej widać, że jest również ważnym projektem ustrojowym dla gospodarki – testem, czy Polska potrafi zatrzymać u siebie wartość z inwestycji liczonych w setkach miliardów złotych do 2035 roku, a w dalszej perspektywie wykorzystać doświadczenie w inwestycjach na całym świecie.
W centrum tej dyskusji znajduje się jedno pojęcie: local content.
W tej chwili nie mamy ugruntowanego odpowiednika tego terminu w języku polskim. Politycy jednak wyraźnie wskazują, że chcieliby sformułowania oddającego sens w naszym języku.
Temat local content stał się jednym z priorytetów Ministerstwa Aktywów Państwowych. Powołano zespół, który – według zapewnień – opracował oficjalną definicję w dwóch wymiarach: ogólnym i operacyjnym.
Definicja ma być szeroka, elastyczna i niewykluczająca podmiotów. I właśnie w tym miejscu zaczynają się najciekawsze problemy prawne.
Istota local content
W offshore wind skala inwestycji jest bezprecedensowa. Jedna farma morska to tysiące komponentów, ogrom specjalistów, skomplikowana logistyka, serwis i utrzymanie.
Jeżeli polskie firmy wejdą do tego łańcucha jako producenci lub główni poddostawcy, korzyści mogą być realne:
- tysiące dobrze płatnych miejsc pracy,
- rozwój kompetencji przemysłowych i nowych technologii,
- podatki i zyski pozostające w kraju,
- bezcenne know-how w polskich rękach,
- kompetencje do pracy za granicą przy dużych projektach.
Problem polskich przedsiębiorstw rzadko dotyczy braku kompetencji technicznych. Częściej chodzi o brak doświadczenia przy projektach wielomiliardowych, brak „track recordu” i niska świadomość możliwości, a zarazem konieczności budowania konsorcjów zdolnych udźwignąć skalę kontraktów.
Wyznaczone cele
W 2021 roku podpisano Porozumienie sektorowe na rzecz rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Ustalono ambitne, choć niewiążące prawnie, poziomy udziału local content:
- 20–30% wartości projektu dla pierwszej fazy wsparcia,
- co najmniej 45% dla projektów realizowanych do 2030 r.,
- co najmniej 50% dla projektów po 2030 r.
Sector Deal położył podwaliny pod realne działania i zakorzenienie offshore wind w polskiej gospodarce przy współpracy przedsiębiorców, naukowców i Państwa.
Działania Ministerstwa Aktywów Państwowych
Podczas II Forum Polskich Dostawców Energetyki Wiatrowej „Energia z Polski – Local First” Minister Wojciech Balczun podkreślił, że nie chodzi o potrzebę zmieniania przepisów o zamówieniach publicznych i „okopywania się” za ramami prawnymi. Wszystko musi się dziać w ramach obowiązującego prawa i co najważniejsze – zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej. To dobry sygnał, gdyż procedury są dostatecznie skomplikowane i zawiłe. Trudno się co prawda dziwić, gdy weźmie się pod uwagę istotność energetyki w skali kraju, ale dalsze komplikowanie obowiązków inwestorów mogłoby stanowić czynnik wstrzymujący prace.
Dziś działania Ministerstwa koncentrują się na:
- zdefiniowaniu pojęcia „komponentu krajowego”,
- opracowaniu metodyki pomiaru i kalkulacji local content,
- przygotowaniu analizy prawno-regulacyjnej,
- stworzeniu Kodeksu dobrych praktyk - praktycznego przewodnika, jak stosować local content w całych grupach kapitałowych.
Założenie jest jasne: definicja ma być na tyle pojemna, by nie zamykać drzwi podmiotom realnie działającym w Polsce, ale i na tyle precyzyjna, by nie pozostawiała furtki do nadużyć interpretacyjnych przez silniejsze podmioty.
Najtrudniejsze pytania przy definiowaniu local content
Globalizacja sprawia, że pojęcie „lokalności” przestaje być oczywiste. W dyskusjach branżowych pojawiają się ważne wątpliwości:
- Firma płaci podatki i zatrudnia pracowników w Polsce, ale jej właściciel jest za granicą – czy liczy się jako „polska firma”?
- Co jeśli właściciel jest zagraniczny, ale cały zarząd i decyzje biznesowe zapadają w Polsce?
- Co jest „polskim kapitałem”?
- Czy zyski mają zostać w kraju, czy mogą wypływać jako dywidenda?
To jedynie przykładowe wątpliwości, które nasuwają się na pierwszy rzut oka. Dodatkowe wyzwanie stanowi wielopoziomowy charakter łańcuchów dostaw.
Pojedyncza turbina offshore to produkt składający się z tysięcy podzespołów i materiałów pochodzących nawet z kilkunastu różnych krajów. I tu pojawiają się pytania o „polskość” komponentów.
Zgodnie z unijnym Kodeksem Celnym o pochodzeniu części decyduje „ostatnie istotne, ekonomicznie uzasadnione przetwarzanie lub obróbka”. W praktyce oznacza to nieco nieostrą granicę. Bo gdzie kończy się zwykły montaż, a zaczyna prawdziwa produkcja? Czy montaż modułów w polskiej hali wystarczy? Czy samo dokręcenie elementów w polskim zakładzie czyni komponent „krajowym”?
Od tych odpowiedzi zależy praktyczna wartość i ekonomiczna przydatność definicji local content.
Prawo konkurencji UE
Prawo Unii Europejskiej opiera się na zasadach swobodnego przepływu towarów i usług oraz równości traktowania. Jednocześnie ustawodawca unijny dąży do względnie elastycznego ujęcia praw i obowiązków, by pozostawić pewien luz decyzyjny ustawodawstwom krajowym. Nie można jednak wprost preferować polskich firm kosztem firm z Niemiec, Francji czy Holandii tylko dlatego, że są lokalne.
To oznacza, że:
- definicja local content nie może dyskryminować podmiotów z UE, a spoza Polski,
- w dokumentach przetargowych nie można wprowadzać klauzul typu „buy Polish”,
- kryteria muszą być proporcjonalne i związane z przedmiotem zamówienia i przede wszystkim dążyć do jego realizacji w sposób uzasadniony ekonomicznie.
Większe pole manewru istnieje wobec państw trzecich (spoza UE i porozumień WTO w sprawie zamówień rządowych). Tu prawo UE zezwala na większą ochronę rynku wewnętrznego.
Celem jest znalezienie realnego wsparcia dla polskich firm bez ryzyka skargi do Komisji Europejskiej czy sporu przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Przed rządzącymi stoi zatem dość poważne wyzwanie.
Praktyczne postulaty branży
Podczas forum „Energia z Polski – Local First” branża zaproponowała rozwiązania, które dążą do ułatwienia polskim przedsiębiorcom przebicia się w ramach realizowanych inwestycji:
- rozczłonkowanie wielomiliardowych kontraktów na mniejsze pakiety,
- zabezpieczenia płatności i zaliczek (gwarancje BGK i KUKE),
- obniżenie parametrów dopuszczeniowych,
- wymóg języka polskiego w dokumentacji i stosowania polskiego prawa w umowach.
Trzeba zwrócić uwagę, że są to rozwiązania wyważone, które nie skutkują nadmiernymi trudnościami dla przedsiębiorców zagranicznych, a zarazem realnie umacniają status polskiego wykonawcy.
Ministerstwo zapewnia, że bierze wszystkie pomysły pod uwagę i ocenia je pod kątem przydatności. Oznacza to, że jesteśmy w bezprecedensowym punkcie historii, gdzie rzeczywiście możemy wpłynąć na podstawy wielkich inwestycji w naszym kraju, na długie lata w przyszłość. Warto wykorzystać tę sytuację w imię zasady „co dwie głowy, to nie jedna”. W tym przykładzie, biorąc pod uwagę niemal 3 miliony aktywnych przedsiębiorców w kraju – „co 3 mln głów, to nie jedna”.
Podsumowanie
Local content w offshore wind nie jest hasłem marketingowym. To w gruncie rzeczy decyzja, jaką rolę Polska chce pełnić w tym sektorze – czy tylko zyskać gotowe inwestycje i realizować je, czy też budować własne zaplecze produkcyjne, serwisowe i projektowe w celu zwiększenia kompetencji i działania na rynku globalnym.
Żeby ten scenariusz był realny, potrzebne są konkretne narzędzia:
- spójna definicja local content (co dokładnie i na jakim etapie wliczamy),
- jednolita metodyka raportowania i weryfikacji danych,
- uzgodniony kodeks dobrych praktyk,
- rozwiązania zaprojektowane w zgodzie z prawem UE i zasadami konkurencji.
Bez tych elementów dyskusja o suwerenności technologicznej i gospodarczej pozostanie w kategoriach myślenia życzeniowego.
Nie chodzi tu wyłącznie o procenty w dokumentach strategicznych. Chodzi o to, czy największa transformacja energetyczna w historii Polski stanie się również największą szansą rozwojową, czy tylko projektem infrastrukturalnym finansowanym z zewnątrz.
adwokat
Specjalista prawa procesowego, skoncentrowany na formalnej stronie obsługi prawnej. Prowadzi sprawy cywilne i gospodarcze, w tym z zakresu ochrony dóbr osobistych i marki. Czytaj więcej
asystentka prawna
Studentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Interesuje się prawem cywilnym i konstytucyjnym. Na co dzień wspiera adwokatów i radców prawnych, przygotowując projekty Czytaj więcej
Potrzebujesz
wsparcia
w tym temacie?
Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Skontaktuj się z nami.
Pozostałe publikacje
Autonomiczne systemy w jachtingu – krok w kierunku jachtów bez załogi?
Publikacje / 11 marca 2026 / Jachting
Kogo może dotyczyć reforma Państwowej Inspekcji Pracy? Sprawdź co się zmieni i czy branża morska jest na to gotowa.
Publikacje / 5 marca 2026 / Gospodarka morska
Kolejny rozdział w powieści celnej Donalda Trumpa – przełomowy (?) wyrok Sądu Najwyższego
Publikacje / 25 lutego 2026 / Jachting
Decyzja o wsparciu a zwolnienie z podatku dochodowego
Publikacje / 18 lutego 2026 / Gospodarka morska

