Polska bandera rekreacyjna. Najważniejsze zmiany w REJA24 cz. 2
Publikacje /
7 października 2026 /
Jachting
Dziś kontynuujemy wątek planowanych zmian w rejestracji jachtów pod polską banderą. Na początek zachęcamy do przeczytania pierwszej części naszego cyklu o zmianach w REJA24 – Polska bandera rekreacyjna po nowelizacji. Najważniejsze zmiany w REJA24 cz.1.
Przegląd wstępny. Fundament nowego systemu nadzoru nad polską banderą
Najbardziej charakterystycznym elementem nowelizacji jest przegląd wstępny. Ma on stać się narzędziem pozwalającym państwu bandery na rzeczywistą weryfikację jednostek, które ubiegają się o polską przynależność.
Nie jest to klasyczny przegląd techniczny znany z procedur uzyskiwania lub odnawiania Karty Bezpieczeństwa. Przegląd wstępny ma przede wszystkim charakter identyfikacyjny i administracyjny, podczas gdy inspekcje związane z Kartą Bezpieczeństwa służą ocenie spełniania wymagań bezpieczeństwa przez jachty komercyjne i jednostki rekreacyjne o długości powyżej 15 m.
Projekt nie tworzy więc nowej kategorii obowiązkowych badań technicznych. Jego celem jest przede wszystkim zweryfikowanie dokumentacji, identyfikacja jednostki i właściciela oraz potwierdzenie, że dane wskazane we wniosku odpowiadają rzeczywistości.
Zgodnie z projektem przegląd obejmować ma m.in.:
- weryfikację zgodności danych zawartych we wniosku z dokumentacją,
- identyfikację jednostki pływającej,
- weryfikację numerów identyfikacyjnych kadłuba,
- sprawdzenie podstawowych parametrów jednostki,
- ocenę ogólnego stanu jednostki pod kątem deklarowanego sposobu eksploatacji.
Osoba, która rejestruje jednostkę, nie będzie już tylko wysyłała dokumentów do organu rejestrującego. Będzie musiała też wykazać, że jednostka istnieje, a dokumentacja odpowiada rzeczywistości
Kto będzie robił przeglądy?
Naszym zdaniem to jeden z najistotniejszych problemów reformy.
Według projektu przegląd ma wykonać „upoważniona uznana organizacja”, czyli podmiot upoważniony przez ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej do wykonywania inspekcji i certyfikacji jachtów do 24 metrów.
Problem polega jednak na tym, że jedyną organizacją, która ma takie upoważnienie, jest Polski Rejestr Statków S.A. (PRS). Temat ten był poruszany w czasie konsultacji publicznych i przez organizacje branżowe.
Ministerstwo odpowiada, że przepisy nie tworzą monopolu ustawowego dla PRS, ponieważ inne podmioty mogą też ubiegać się o odpowiednie upoważnienia. Być może, ale na razie należy założyć, że to PRS stanie się jedynym wykonawcą nowych obowiązków.
To okoliczność bardzo istotna z punktu widzenia praktyki.
Powodzenie całej reformy będzie zależało nie od zmienianych przepisów, ale od tego, czy organizacja, która wykonuje przeglądy będzie w stanie obsłużyć kilka tysięcy spraw rocznie bez tworzenia wielomiesięcznych kolejek. Raczej trzeba założyć, że nie obejdzie się bez delegowania kompetencji na lokalnych inspektorów w danym kraju. To zagadnienie było wielokrotnie podnoszone przez przedstawicieli branży jachtowej, jednak temu problemowi wciąż nie nadaje się adekwatnej wagi. To może doprowadzić do poważnego zaburzenia w funkcjonowaniu polskiej flagi. A wtedy konieczna będzie korekta systemu.
Przegląd na miejscu czy zdalny?
Jedną z pozytywnych zmian, które pojawiły się w toku prac legislacyjnych, jest możliwość przeprowadzania części przeglądów przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Dotyczy to przede wszystkim jednostek, które mają deklarację zgodności CE. Ostateczna decyzja będzie należała do organizacji przeprowadzającej przegląd.
To rozwiązanie ma ogromne znaczenie dla armatorów, którzy utrzymują jednostki poza Polską.
Gdyby przegląd wymagał osobistej obecności inspektora, koszty systemu mogłyby bardzo szybko wzrosnąć do poziomu trudnego do zaakceptowania dla właścicieli jednostek rekreacyjnych. Umożliwienie procedur zdalnych należy ocenić jako krok w dobrym kierunku. Nadal jednak wiele będzie zależeć od praktyki stosowania nowych przepisów przez organizację, która przeprowadza przeglądy.
Kogo obejmie obowiązek przeglądu?
Obowiązek został ograniczony przede wszystkim do jednostek, które nie są polską własnością i miałyby uzyskać polską przynależność. Ciężar nowych obowiązków zostanie przeniesiony głównie na armatorów zagranicznych.
Czy polska bandera nadal będzie atrakcyjna dla armatorów zagranicznych?
Naszym zdaniem tak. Mimo projektowanych zmian polska bandera nadal będzie oferowała atuty, które przez ostatnie lata przyciągały właścicieli jednostek spoza Polski, w szczególności:
- funkcjonowanie w ramach systemu prawnego państwa członkowskiego Unii Europejskiej,
- nowoczesny rejestr REJA24,
- powszechnie uznawany dokument rejestracyjny oraz
- możliwość prowadzenia znacznej części procedur na odległość.
Co istotne, ustawodawca nie zdecydował się na zamknięcie rejestru dla armatorów zagranicznych ani dla mniejszych jednostek, jak to było pierwotnie postulowane. Polska pozostaje jednym z niewielu europejskich państw oferujących szeroki dostęp do swojej bandery właścicielom, którzy nie mają siedziby ani miejsca zamieszkania w kraju.
Zmienia się jednak filozofia funkcjonowania systemu. Polska bandera ma być nie tylko dostępna, ale również bardziej wiarygodna. Lepsze zidentyfikowanie armatora, aktualność danych i możliwość skuteczniejszego wykonywania obowiązków państwa bandery mają wzmacniać renomę polskiego rejestru na arenie międzynarodowej. Dla wielu właścicieli oznacza to większe bezpieczeństwo obrotu, większą przewidywalność procedur oraz dodatkowy argument przy sprzedaży, finansowaniu czy ubezpieczaniu jednostki.
Nie można jednak pominąć faktu, że nowelizacja wprowadza wyraźne różnicowanie sytuacji armatorów polskich i zagranicznych. To przede wszystkim właściciele zagraniczni mają zostać objęci dodatkowymi obowiązkami, w tym przeglądami wstępnymi oraz wyższymi opłatami związanymi z uzyskaniem i utrzymaniem polskiej przynależności. W tym zakresie projekt odchodzi od modelu, który przez ostatnie lata był jednym z fundamentów sukcesu polskiej bandery.
Wiarygodniejsza bandera to również korzyść przy sprzedaży jednostki
W debacie o nowelizacji dużo mówi się o nowych obowiązkach, a rzadziej o korzyściach płynących z większej wiarygodności rejestru. Tymczasem dla wielu armatorów znaczenie ma wiarygodność danych o jednostce, co pomaga przy jej sprzedaży.
Aktualne dane właściciela, bardziej rozbudowane mechanizmy identyfikacji jednostki i okresowe potwierdzanie ważności dokumentów, mogą zwiększać zaufanie do polskiego dokumentu rejestracyjnego. Dla nabywcy oznacza to mniejsze ryzyko związane z historią własności jednostki oraz większą pewność co do aktualności danych znajdujących się w rejestrze. To może wpływać na łatwość i szybkość transakcji, a także cenę jachtów.
Co to oznacza dla jednostek już wpisanych do REJA24?
To jedno z najważniejszych pytań zadawanych przez armatorów zagranicznych. Projektowana nowelizacja nie dotyczy wyłącznie nowych rejestracji. Ustawodawca rozbudował przepisy obejmujące jednostki, które od wielu lat korzystają z polskiej bandery.
Dokumenty rejestracyjne wydane przed wejściem w życie nowych przepisów nie utracą ważności z dniem wejścia ustawy w życie. Właściciele zarejestrowanych jednostek otrzymają okres przejściowy, który będzie uzależniony od daty rejestracji w systemie REJA24.
Nowelizacja przewiduje następujący harmonogram:
- 3 miesiące od wejścia ustawy w życie dla jednostek zarejestrowanych do 31 grudnia 2021 r.,
- 6 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 stycznia 2022 r. do 28 lutego 2023 r.,
- 9 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 marca 2023 r. do 31 sierpnia 2023 r.,
- 12 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 września 2023 r. do 29 lutego 2024 r.,
- 15 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 marca 2024 r. do 31 sierpnia 2024 r.,
- 18 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 września 2024 r. do 28 lutego 2025 r.,
- 21 miesięcy dla jednostek zarejestrowanych od 1 marca 2025 r. do 28 lutego 2026 r.,
- 24 miesiące dla jednostek zarejestrowanych później.
Pierwszym obowiązkiem właściciela będzie złożenie wniosku o potwierdzenie ważności dokumentu rejestracyjnego oraz aktualności danych znajdujących się w rejestrze.
Dla jednostek niestanowiących polskiej własności konieczny będzie przegląd wstępny i przedłożenie dokumentacji z tego przeglądu. Ten element budzi obecnie największe zainteresowanie armatorów zagranicznych, ponieważ obowiązek dotyczy również jednostek, które uzyskały polską przynależność wiele lat temu, na warunkach obowiązujących w chwili rejestracji.
Jeżeli armator nie dopełni nowych obowiązków w terminie, konsekwencje będą uzależnione od rodzaju jednostki. Może dojść do oznaczenia wpisu jako zawieszonego, a następnie do utraty ważności dokumentu rejestracyjnego i wykreślenia jednostki z rejestru.
Z perspektywy armatora zagranicznego istotne jest, że przewidziano długie okresy przejściowe oraz rozłożenie całego procesu w czasie. Właściciele jednostek już wpisanych do REJA24 będą mieli sporo czasu na przygotowania dokumentacji, aktualizacji danych oraz zaplanowania przeglądu wstępnego.
Tu widać filozofię reformy. Celem nie jest masowe usuwanie jednostek z rejestru, lecz stopniowe doprowadzenie do sytuacji, w której administracja będzie dysponowała aktualnymi danymi właścicieli i armatorów korzystających z polskiej bandery.
Zobaczymy, czy nowe obowiązki zostaną wykonane sprawnie i bez nadmiernych kosztów dla armatorów utrzymujących swoje jednostki poza granicami Polski. Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero po wejściu ustawy w życie.
Podsumowanie
Kształt reformy nie jest jeszcze przesądzony. Projekt jest wciąż na etapie prac parlamentarnych i tylko część postulatów branży została uwzględniona w toku prac legislacyjnych. Nadal niepewna pozostaje kwestia znaczącego podwyższenia opłat administracyjnych za rejestrację.
Ostatecznie o atrakcyjności polskiej bandery przesądzi praktyka. Jeżeli nowe procedury pozostaną sprawne, przewidywalne i rozsądne kosztowo, Polska ma wszelkie podstawy, aby utrzymać pozycję jednego z najbardziej konkurencyjnych i rozpoznawalnych rejestrów rekreacyjnych w Europie. Jej przewagą nie będzie już wyłącznie prostota, ale też połączenie dostępności, europejskiej wiarygodności i rosnącego prestiżu państwa bandery.
radca prawny
Specjalista szeroko pojętego tematu nabywania i eksploatacji jachtów. Obsługuje również przedsiębiorców polskich i zagranicznych, głównie z branży przemysłu jachtowego. Czytaj więcej
Potrzebujesz
wsparcia
w tym temacie?
Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Skontaktuj się z nami.
Pozostałe publikacje
Pozwolenie radiowe na jachcie – co powinieneś wiedzieć
Publikacje / 21 października 2026 / Jachting
Nowa definicja mobbingu – nowe obowiązki pracodawców
Publikacje / 14 października 2026 / Gospodarka morska
Nie tylko po todze poznasz prawnika
Publikacje / 13 października 2026
Aktualizacja PKD – kiedy kończy się okres przejściowy i co to oznacza dla przedsiębiorców?
Publikacje / 30 września 2026 / Gospodarka morska
