Za nami konferencja Morskie Konsorcja 2026 – od partnerstwa do kontraktu zorganizowana przez Stowarzyszenie Kobiet Sektora Morskiego-Women Beyond Horizon, w której Wind & Water Legal Zbroja przyjęła rolę partnera merytorycznego.
Gdybyśmy mieli jednym zdaniem streścić ten dzień, za jednym z panelistów powtórzylibyśmy, że umowę konsorcjum pisze się na złe czasy, nie na dobre. To wydźwięku każdej w zasadzie rozmowy i wypowiedzi podczas konferencji.
W pierwszym panelu Małgorzata Wojtysiak i Ewa Lewkowska – Dąbrowska zaczęły od liczb, które dają do myślenia. Tylko 8% badanych firm z branży morskiej było kiedykolwiek liderem konsorcjum, a prawie 40% wchodzi do projektów jako podwykonawca. Firmom najbardziej brakuje referencji i partnerów, a nie pieniędzy. Dlatego panelistki podkreśliły, żeby zaczynać od pytania „co ma być wspólne?”. Kontrakt, aktywo czy tylko pieniądze? Od odpowiedzi na tak zadane pytanie zależy bowiem, czy potrzebne jest konsorcjum, spółka celowa czy jeszcze inne rozwiązanie. Nie istnieje idealne rozwiązanie, ale warto zawsze w interdyscyplinarnym zespole przygotować plan działania dopasowany do możliwości i zamiarów.
Panel finansowy przyniósł zdanie, które zapamiętamy na długo. Przedstawiciel banku przyznał szczerze, że banki są trochę „ślepe i głuche”. Widzą tyle, ile im pokażemy, więc liczy się opowieść: podpisane kontrakty, pipeline, jeden wyraźny lider.
Jednak najlepszym testem okazały się pytania z sali. Pokazały, że perspektywy brokera, podatkowca i bankiera są zupełnie inne. Dlatego perspektywę prawnika trzeba dodatkowo dalej uzupełnić.
Najbardziej osobisty był panel praktyczny. Joanna Ryngwelska opowiedziała o swoich doświadczeniach z konsorcjami i o tym, że nie zawsze trzeba być stroną umowy, aby uczestniczyć w przedsięwzięciu. Usłyszeliśmy też, jak partnerzy muszą czasami ponieść odpowiedzialność za tego, który nie daje rady prawidłowo wykonać swoich zadań, oraz że kary nie zawsze spadają na wszystkich po równo.
Przedstawiciel Kongsberg Maritime Poland sp. z o.o. zwrócił z kolei uwagę na zmianę po pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie. Duzi integratorzy nie chcą już kupować śrubki u jednego dostawcy, a nakrętki u drugiego. Mówią: dowieź nam całą skrzynkę i dobierz sobie partnerów. A to ogromna szansa dla polskich firm.
Jedna myśl wybrzmiała szczególnie mocno: w Polsce wciąż traktujemy fuzje jako coś wrogiego, a nie jak szansę. Tymczasem wspólne kontrakty to najlepszy sposób, żeby poznać partnera, zanim połączy się z nim kapitał. Tak samo jest w zespole: zaufanie buduje się przy pierwszej trudnej sprawie, nie przy podpisywaniu umowy.
I na koniec jeszcze jeden bardzo ważny wniosek: partnerstwa warto budować teraz, zanim ogłoszą przetarg.
Dziękujemy organizatorom za możliwość uczestnictwa w wydarzeniu.









Potrzebujesz
wsparcia
w tym temacie?
Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Skontaktuj się z nami.
Pozostałe publikacje
Forum Gospodarki Morskiej Gdynia 2026 i Wspólna Kaczka – o przyszłości branży rozmawia się dziś inaczej niż jeszcze kilka lat temu
Wydarzenia / 9 października 2026
Cannes Yachting Festival 2026 – WWLZ na jednym z najważniejszych wydarzeń branży jachtowej
Wydarzenia / 13 września 2026
POLBOAT Yachting Festival 2026 – rekordowa edycja i ważne rozmowy o przyszłości branży
Wydarzenia / 26 lipca 2026
Przystań Gwiazd: rozmowa o katastrofie promu „Heweliusz”
Wydarzenia / 3 lipca 2026