Konsorcjum jako narzędzie współpracy w sektorze morskiej energetyki wiatrowej
Publikacje /
14 stycznia 2026 /
Gospodarka morska
Jak małym wysiłkiem samodzielnie zrealizować projekt offshore wind wart miliardy złotych? W praktyce – nie da się.
Pomijając żartobliwy wstęp do artykułu, samodzielne stworzenie od podstaw zaawansowanej technologicznie inwestycji na morzu jest nieosiągalne nawet dla największych korporacji. Tylko współpraca ma sens i prowadzi do realizacji ambitnego celu. Najczęściej bowiem jedna firma ma technologię, druga – sprzęt, trzecia – ludzi i doświadczenie. Żadna z nich sama nie udźwignie przedsięwzięcia wartego miliardy złotych. Razem mają jednak szansę (a co ważniejsze realne możliwości!).
Morska energetyka wiatrowa rozwija się w Polsce dynamicznie. Projekty takie jak Baltic Power czy BC-Wind to inwestycje, które wymagają specjalistycznej wiedzy, zaplecza finansowego, doświadczenia i zdolności do zarządzania ryzykiem. Jesteśmy też krótko po pierwszej aukcji w ramach dodatkowego wsparcia OZE, co powoduje, że inwestycje na Morzu Bałtyckim nabierają jeszcze wyraźniejszych barw. Niemniej pojedynczy podmiot często nie jest w stanie samodzielnie sprostać wszystkim wymaganiom, zwłaszcza tak wyśrubowanym jak w przypadku morskich konstrukcji o znaczeniu strategicznym, planowanych na 30 lat użytkowania i generowania prądu. Jednym ze stosowanych rozwiązań jest tzw. konsorcjum, będące atrakcyjną formą współpracy szczególnie dla mniejszych przedsiębiorstw, ale i chętnie wykorzystywane przez większe firmy dla rozłożenia ryzyka i obciążeń finansowych.
Czym jest konsorcjum
Konsorcjum to umowa, która reguluje współpracę dwóch lub więcej podmiotów łączących siły, żeby zrealizować jedno wspólne przedsięwzięcie. Przedsięwzięcia dotyczą różnego rodzaju działalności, w tym również budowy morskich farm wiatrowych, produkcji komponentów czy świadczenia usług instalacyjnych.
W offshore wind konsorcja pojawiają się na różnych poziomach: od dużych deweloperów, przez konsorcja dostawców, po grupy mniejszych firm oferujących specjalistyczne usługi.
Konsorcjum ma charakter tymczasowy i okolicznościowy. Tworzy się je na potrzeby jednego, określonego projektu, choć realizacja może trwać lata. Zawiązanie konsorcjum pozwala na połączenie potencjału, doświadczenia i zasobów kilku podmiotów bez konieczności tworzenia nowej spółki celowej. Umożliwia tym samym rozłożenie ryzyka gospodarczego pomiędzy uczestników.
W polskim porządku prawnym konsorcjum nie zostało uregulowane jako odrębna instytucja prawna czy tym bardziej podmiot. Jest to tak naprawdę umowa pomiędzy uczestnikami konsorcjum, regulująca ich wzajemne prawa i obowiązki w ramach konkretnego zadania. Istotną zaletą jest więc jego elastyczność. Funkcjonowanie konsorcjum opiera się na umowie nienazwanej, tzw. umowie konsorcjalnej, zawieranej w ramach realizacji przewidzianej w Kodeksie cywilnym zasady swobody umów.
Uczestnicy konsorcjum nie tracą swojej prawnej i gospodarczej samodzielności i niezależności – w przeciwieństwie do fuzji (M&A) czy utworzenia nowej spółki mającej podmiotowość prawną. Nie powstaje więc nowy podmiot z osobowością prawną, chyba że strony dodatkowo założą spółkę kapitałową dla ułatwienia pewnych spraw (administracyjnych, finansowych, właścicielskich).
Jak wygląda umowa konsorcjalna
Umowa konsorcjalna jest fundamentem całej współpracy. Ma charakter umowy nienazwanej, co oznacza, że jej treść kształtują sami uczestnicy. Jest rozbudowana i zakłada wspólne działanie w określonym celu (najczęściej wygrania przetargu i realizacji przedsięwzięcia). Często jest porównywana do umowy spółki cywilnej, jednak w przypadku sektora morskiej energetyki wiatrowej powinna być znacznie lepiej dostosowana do realiów dużych projektów inwestycyjnych, szczególnie pod kątem wymogów inwestora i wzajemnych zasad odpowiedzialności.
Postanowienia umowy konsorcjalnej decydują o rzeczywistym charakterze współpracy oraz o konsekwencjach prawnych i podatkowych. Szczególnego znaczenia nabiera zatem jej staranne skonstruowanie. Ma zazwyczaj charakter ramowy i jest uzupełniana o szczegółowe umowy wykonawcze, które regulują poszczególne etapy projektu. Bywa jednak i tak, zwłaszcza jeśli konsorcjum dąży do wykonania umowy w ramach przetargu publicznego, że już na etapie przedstawiania oferty musi być kompletna i wyczerpująca, gdyż przedstawia się ją wraz z ofertą.
Do najważniejszych elementów umowy konsorcjalnej należą:
- Szczegółowy opis wspólnego przedsięwzięcia
Umowa powinna precyzyjnie określać przedmiot projektu, jego zakres oraz cele i rolę każdego z uczestników. - Mechanizmy koordynacji działań
W tym celu możliwe jest wyznaczenie lidera konsorcjum. - Zasady podziału kosztów, zysków i ryzyka
Umowa powinna wskazywać sposób finansowania projektu, podział kosztów pomiędzy uczestników, zasady rozliczania wynagrodzenia oraz reguły podziału zysków i strat. - Zasady reprezentacji konsorcjum wobec osób trzecich
Określają one sposób, w jaki konsorcjum występuje na zewnątrz, w szczególności wobec inwestora i podwykonawców.
Klauzule dodatkowe
Należy do nich przede wszystkim obowiązek wzajemnej informacji i współpracy. Mogą być to także klauzule lojalnościowe, zakazy konkurencji, zasady poufności i sposób rozwiązywania sporów, często poprzez arbitraż. Aby ograniczyć ryzyko uznania konsorcjum za spółkę cywilną lub inny podmiot prawa, często zamieszcza się klauzulę, która wskazuje, że zamiarem stron nie jest utworzenie spółki w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego ani kodeksu spółek handlowych.
Lider konsorcjum
Dla przejrzystej koordynacji działań możliwe jest wyznaczenie lidera. Lider odpowiada za bieżące zarządzanie projektem, kontakt z inwestorem, reprezentację konsorcjum na zewnątrz i obsługę administracyjną przedsięwzięcia, przyjmując rolę zarządcy i wykonawcy umowy konsorcjum z perspektywy przedstawiciela konsorcjantów.
Podstawą działania lidera jest pełnomocnictwo, które może być udzielone w odrębnym dokumencie, jak i w samej umowie.
Powołanie lidera nie oznacza utraty samodzielności przez pozostałych uczestników. Jego rola polega przede wszystkim na organizacji, a nie na przejęciu całej odpowiedzialności merytorycznej za projekt.
Zasady odpowiedzialności
Charakter odpowiedzialności zależy przede wszystkim od formy i treści umowy. Ryzyko może być ograniczone do zakresu prac każdego z uczestników. Jednak w przypadku, gdy umowa ma charakter podobny do spółki cywilnej lub gdy konsorcjanci startują do przetargu w ramach zamówień publicznych – odpowiedzialność będzie kształtować się solidarnie (wymóg PZP).
Odpowiedzialność solidarna oznacza, że inwestor jako wierzyciel będzie mógł domagać się spełnienia świadczenia od dowolnego konsorcjanta, kilku z nich lub wszystkich łącznie. Konsorcjant, który poniósł koszt lub odpowiedzialność, będzie mógł następnie rozliczyć się z pozostałymi członkami na zasadach ustalonych między nimi w umowie lub na zasadach ogólnych wynikających z Kodeksu cywilnego lub prawa budowlanego.
Zakres odpowiedzialności wewnątrz konsorcjum zależy od postanowień umowy i może być elastycznie dopasowany do struktury projektu. Co ważne, im umowa konsorcjum lepiej precyzuje zasady odpowiedzialności, tym mniej konsorcjanci narażają się na przyszłe konflikty i wewnętrzne nieporozumienia, co w krytycznych sytuacjach mogłoby nieść za sobą nawet całkowity upadek projektu.
Przychody i ponoszone koszty
Umowa konsorcjum powinna również jasno określać, w jakiej części każdy z uczestników bierze udział w przychodach i kosztach lub wskazywać zasady ich ustalania. W praktyce, najczęściej stosuje się trzy rozwiązania:
- podział według zakresu wykonanych prac (metoda rzeczowa),
- podział według z góry ustalonego procentu w przychodach i kosztach (metoda finansowa),
- model mieszany, łączący oba podejścia (dostosowywany w miarę potrzeb uczestników konsorcjum).
W konsorcjum rzeczowym uczestnicy z góry dzielą między siebie konkretne zadania i ustalają wynagrodzenie za ich wykonanie. Każdy ponosi własne koszty i osiąga własny zysk lub stratę. Wydaje się to rozwiązaniem najbardziej odpornym na potencjalne konflikty wewnętrzne, gdyż każdy konsorcjant działa w dobrze mu znanej materii i bierze za nią odpowiedzialność.
W konsorcjum finansowym zakres prac nie jest sztywno przypisany, a uczestnicy wspólnie finansują projekt i dzielą się przychodami oraz kosztami według ustalonych proporcji. Formuła ta sprawdzi się przede wszystkim, gdy konsorcjanci mają podobny zakres specjalizacji, a ich wspólne działanie wynika raczej z potrzeby zwiększenia szans na realizację projektu względem samodzielnego starania się o jego wykonanie niż uzyskania kompetencji innej firmy.
Dlaczego konsorcjum jest korzystne dla mniejszych podmiotów
Sektor offshore wind charakteryzuje się bardzo wysokimi barierami wejścia, w tym wykazywaniem się wcześniejszym doświadczeniem, co często stanowi błędne koło (brak doświadczenia -> brak projektów -> brak doświadczenia). Dla wielu mniejszych przedsiębiorstw samodzielne uczestnictwo w dużych, czy nawet średnich projektach jest praktycznie niemożliwe. Co najwyżej mogą oni przyjmować drobne role na samym końcu łańcucha dostaw.
Konsorcjum umożliwia:
- połączenie kompetencji i doświadczenia,
- rozłożenie kosztów i ryzyka finansowego,
- udział w dużych przetargach,
- zwiększenie udziału polskich firm na różnych szczeblach łańcucha dostaw (local content).
Podsumowanie
Ze względu na złożoność projektów offshore wind i potencjalne ryzyka prawne, umowa konsorcjalna powinna być starannie przygotowana przez doświadczonego prawnika specjalizującego się w prawie gospodarczym i kontraktach inwestycyjnych. Profesjonalne doradztwo pozwala uniknąć pułapek, optymalnie rozłożyć ryzyka i maksymalizować korzyści dla uczestników.
Konsorcjum to sprawdzone narzędzie, które może znacząco przyspieszyć rozwój polskiego sektora morskiej energetyki wiatrowej, otwierając drzwi do sektora mniejszym firmom, umożliwiając im zdobycie doświadczenia i kompetencji w ważnej i dochodowej gałęzi gospodarki. Z perspektywy lokalnej jest to też sposób na wymianę doświadczeń i zwiększenie udziału polskich firm w zaangażowaniu w projekty offshore nie tylko na Bałtyku. Z globalnej zaś, trzeba zauważyć, że konsorcjum to nie tylko współpraca np. dwóch małych przedsiębiorców, wykonujących projekt, ale często i szansa dla dużych, doświadczonych podmiotów, by wejść na dany rynek lokalny przy udziale już istniejących na nim firm i symbiotyczne działanie, z którego lokalny przedsiębiorca zdobywa doświadczenie oraz know-how, a większy konsorcjant, zyskuje dostęp do danego rynku i ostatecznie zarabia.
W takiej sytuacji na konsorcjum trzeba patrzeć jako na narzędzie umożliwiające symbiozę firm na wielu płaszczyznach. Począwszy od wzajemnego uzupełniania kompetencji, przez wzrost sił i konkurencyjności względem samodzielnych wykonawców, po bramę, przez którą możemy wykorzystać zasoby dużych doświadczonych firm w naszych lokalnych inwestycjach, czerpiąc zarazem doświadczenie i referencje.
asystentka prawna
Studentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Interesuje się prawem cywilnym i konstytucyjnym. Na co dzień wspiera adwokatów i radców prawnych, przygotowując projekty Czytaj więcej
Potrzebujesz
wsparcia
w tym temacie?
Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Skontaktuj się z nami.
Pozostałe publikacje
Sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych? Sprawdź, co wolno Ci na wodzie.
Publikacje / 7 stycznia 2026 / Jachting
Dyrektywa NIS2 w branży morskiej
Publikacje / 18 grudnia 2025 / Gospodarka morska
Prawo offshore wind – zarys zmian legislacyjnych na koniec 2025
Publikacje / 4 grudnia 2025 / Offshore Wind
Cyberbezpieczeństwo na jachcie – zagrożenia i wytyczne
Publikacje / 27 listopada 2025 / Jachting
